Przedstawiam schemat wzmacniacza, w którym wartość prądu spoczynkowego tranzystorów końcowych nie zależy od parametrów tranzystorów, a jedynie od wartości rezystorów.

 

1.gif

Schemat wzmacniacza o stabilnym prądzie spoczynkowym tranzystorów końcowych.

 

Praca US1 powoduje równość napięć na górnych końcówkach R1 i R3. Wraz z identycznym działaniem US2 gwarantuje to ścisłe wyznaczenie prądu spoczynkowego tranzystorów końcowych. Praktycznie w stanie spoczynku napięcia na tych rezystorach powinny być dużo większe od napięcia niezrównoważenia US1 - wtedy to uniezależnimy prąd spoczynkowy od egzemplarza US1. D1 i Rs1 zabezpieczają bazę tranzystora sterującego przed zbyt dużym napięciem ujemnym Ube w stanie wyłączenia w klasach B i AB. Podobna zasada działania odnosi się do dolnego ramienia wzmacniacza, przy czym powinno być R3 = R4. Dławik na wyjściu zabezpiecza przed wzbudzaniem się całości.

Praktycznie dokładność wyznaczenie prądu spoczynkowego jest równa tolerancji kluczowych rezystorów. Przedwzmacniacz ostatecznie "zeruje" spoczynkowe napięcie wyjściowe wzmacniacza.

Jeśli zastosujemy dość dobre pod względem akustycznym wzmacniacze operacyjne i tranzystory sterujące, możemy przy pomocy tego układu testować różne tranzystory mocy bez obawy zmiany z góry wyznaczonego prądu spoczynkowego.

© Copyright Krzysztof Kolisz 2002